Kamyk

Bawię się kamykiem, drobnym, nad własnym urwiskiem. W pięknych słów obrazem, malowany staje się świat. Gwiazda dnia, rozjaśnia stale Twe nieobecne życie. Jesteś, jedynie w snach, jak to słońce, wskazujesz mi szczyt. Urwisko staje się strome, ręce stają się podobne do ołowiu. Świeci, jasnym blaskiem, w bezwietrzny dzień. Wiem… tak, ja to wiem. Czym się […]