Obecnie jestem na takim etapie, że każdego dnia stoję na bardzo cienkiej granicy. Wystarczy tytułowe 10 gram by wszystko zakończyć.

Nie jest to jednak negatywna informacja. Świadomość jaką mi daje, owe 10 gram, motywuje mnie do walki i działania. Jeszcze kilka słów dopisanych do opowiadania. Jeden wiersz, kilka myśli nakreślonych na kartce.
W tym wszystkim chodzi o kontrolę. Kontrolę nad życiem i świadomość że samemu decyduję o tym kiedy to wszystko zakończyć. Żyję mocno chaotycznie, podejmując decyzje pod wpływem impulsu. Jedna myśl towarzyszy mi od 16 lat, i nabiera realnych kształtów. Jeśli wystarczy sił by to wszystko opowiedzieć, pozostawić ślad w świadomości.
Często podejmowane pochopne decyzje, nie myśląc o długotrwałych konsekwencjach. Za tym wszystkim jest myśl, że gdzieś tam kryje się ta ostateczna chwila, gdzie już nic nie będzie miało znaczenia. Każdy dzień jest taką walką, by przesunąć ten ostateczny dzień. Znaleźć sens tego by żyć.  Obecnie ważne jest by pisać, co dalej? czy wystarczy te 10 gram do pełni szczęścia ?

 

Ps. z każdym dniem, napisać kilka zdań więcej. Każdego dnia, by myśli były mniej chaotyczne. Zdążyć wyrazić to co siedzi w głowie i nie pozwala żyć ….

Mam już bilet … wkrótce, może za miesiąc … rok. Ważne  by poczuć, że to już ten dzień. Zapewne stwierdzisz, że piszę głupoty, że się będziesz śmiał z tego co przeczytałeś. Dla mnie jest to nieistotne, jeśli się patrzy na życie z odpowiedniej perspektywy.

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj