Dzisiaj prezentuję pierwsze opowiadanie z serii One dolar story.  Całość jest dostępna po dokonaniu przelewu. Dzięki temu zbieram środki na produkcję filmu a Tobie daję szansę na to w jakim kierunku potoczą się losy głównych bohaterów.

Już wkrótce pojawi się zbiór opowiadań. a teraz zapraszam do lektury.

       Kamila od czasu przeprowadzki do stolicy, nie potrafiła znaleźć swojego miejsca.  Stroniąc od nowych znajomych była coraz bardziej samotna. Dzisiaj był pierwszy dzień w nowej szkole. Ze względu na przeprowadzkę, opuściła kilka dni, na czym jej zależało by poznać znajomych nim rozpoczną się zajęcia. Kamila mimo nieziemskiej urody, była chorobliwie nieśmiałą dziewczyną. Mocno zapatrzoną w historię uli brzyduli, serialu który zobaczyła już co najmniej pięć razy. Ciągle marząc, by jej urodę odkrył jakiś przystojny adwokat. Na całe szczęście dla niej, w liceum obowiązywał mundurek, przez co nie musiała się zbytnio zastanawiać co ubrać i jak będzie wyglądać. Kolejnym powodem, przez który się denerwowała to fakt iż jej ojciec postanowił podwieźć ją dzisiaj do szkoły. Nie chodziło o to czym podjedzie, bo o to się nie musiała martwić, mieli dosyć pieniędzy by pozwolić sobie na luksus. Od kiedy tata Natalii otrzymał awans, mogła sobie pozwolić na wiele. Zadzwonił budzik, w jednej chwili była na nogach i czym prędzej pobiegła do łazienki wskoczyć pod prysznic. Miała nadzieję zdążyć nim jej ojciec się obudzi, nie chciała by przypadkiem zobaczył ją jak nago biega po domu. Poranna kąpiel była codziennym rytuałem.  Lubiła gdy ciepła woda spływała jej po plecach. Stojąc tak na chwilę się rozmarzyła jak by to było stać tak, z ukochanym.- Kamila, śniadanie masz na stole. Co chcesz zabrać do szkoły? – dobiegł ją głos ojca zza drzwi, pośpiesz się bo muszę wziąć prysznic, do późna pracowałem a wiesz że druga łazienka w remoncie. – to co zwykle, ja już właśnie wychodzę, daj mi chwilę. – Na jej nieszczęście była tak rozkojarzona iż nawet nie zauważyła iż upuściła przed momentem mydło. Chwyciła ręcznik, jednak nim się spostrzegła, leżała na mokrej podłodze. Chwilę później w drzwiach stał jej ojciec. – Kamila jesteś cała ? – jedno co zdołała wydusić z siebie to ciche westchnienie. [betteroffer]To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, kliknij w przycisk Kup teraz.[/betteroffer][betterpay amount=”1,23″ button=”images/buynow_1.png” description=”dostęp do pierwszy dzień w szkole” validity=”0″ validity_unit=”d” ids=””]– Czy możesz wyjść, chciałabym się ubrać – po czym powoli zaczęła się podnosić. Po chwili ojciec stał obok, trzymając szlafrok. – Tato, prosiłam byś wyszedł, przecież nie mam już 4 lat. – No tak, ale – Spojrzała na niego ze złością, po czym wyrwała mu szlafrok z rąk, i omal nie znalazła się ponownie na podłodze. – stoję, a teraz czy mógłbyś wyjść? Albo nie dobra ja wyjdę … idę się ubrać. Miała czasem serdecznie dosyć swojego ojca i że we wszystkim ją wyręcza. Była jedynaczką, z powodu śmierci jej mamy, ojciec stał się nader opiekuńczy. Z tego też powodu nie miała prywatności, musiał o wszystkim wiedzieć, z kim się spotyka i co robi. Nie potrafił jednak zastąpić matki przez co nabawiła się wielu kompleksów. Gdy już dotarli do szkoły, zastali jedynie woźnego. Miała czas by spokojnie poznać zakamarki, i rozmieszczenie sali. Gdy już rozejrzała się po nowej szkole, usiadła na ławce niedaleko parkingu. Ławki były schowane za rozłożystymi krzakami, dzięki czemu mogła spokojnie obserwować nadjeżdżające samochody, bez obaw iż ktoś ją zauważy. Czas leciał dosyć szybko i nim się spostrzegła pozostało kilka minut do dzwonka. Musiała się nieco zamyślić, gdyż nie zauważyła idącej w jej stronę dziewczyny. – Ej, nowa, spadówa, to moje miejsce. – Po czym szturchnęła ją plecakiem pełnym naszywek zespołów metalowych.  – Dziewczyna nie należała do szczupłych, a tym bardziej nie można było zachwycać się jej urodą. Czarne przetłuszczone włosy, oczy niedbale pomalowane czarną kredką i ten papieros w kąciku ust. Natalia jakoś nie miała ochoty na dyskusję, przez co zabrał swoje rzeczy i ruszyła w kierunku budynku. Już miała wchodzić, gdy na parking podjechał biały mercedes. Jeden z tych o których marzyła, stojąc pod prysznicem. Stała tak chwilę wpatrzona gdy nagle poczuła uszczypnięcie w rękę. – No nowa, nie sądziłam że z ciebie taki karpik. Zamknij tę swoją buzię nim muchy powpadają- Powiedziała metalówa i już miała wchodzić do szkoły, gdy Natalia ją zatrzymała, niepewnie kiwając głową w stronę samochodu. – Mercedes, ale modelu nie znam bo wolę terenowe. Jeśli chodzi o właścicieli to nawet nie próbuj. Bliźniaki rządzą tą szkołą i uprzejmie radzę nie wchodzić im w drogę. Adrian jest zawodowym pływakiem a Amanda przewodniczącą szkoły. Chodź nim nas zauważą, nie dla nas takie progi. – Natalia skinęła głową i ruszyła za dziewczyną w stronę klasy.[/betterpay]