IMG_24671aNocne pisanie, weszło mi w krew. Jakoś tak wyszło iż w nocy gdy człowiek spać nie umie słowa same przelewają się na klawiaturę.  Minusem tego jest potrzeba późniejszego skorygowania wpisu. Od kilku, czy też kilkunastu lat nie piję mocnych alkoholi, z prostej przyczyny działa on na mnie bardzo destrukcyjnie. Zazwyczaj kończyło się to załamaniem. Piszę teraz o tym, z jednego powodu, ostatnimi czasy podobne efekty mam po coraz mniejszej ilości alkoholu co raczej skończy się tym, że po piwo będę sięgał raczej raz w miesiącu bądź nawet i rzadziej. Ok, do tylko była taka dygresja, zwyczajnie mi alkohol nie służy.

 

Wracając do późnego pisania. Noc sprawia, że myśli stają się bardziej poukładane. Łatwiej jest mi też przelać kilka słów na papier, w ciągu dnia myśli są rozbiegane, czasem kilka rzeczy siedzi w głowie i nie do końca wiem jak to możliwe, czy też co to ma ze sobą wspólnego. Wracam do pisania, bo to jest to co sprawia mi nie tyle przyjemność lecz w dużym stopniu wypełnia pustą przestrzeń. Co jakiś czas próbuję nowych rzeczy, z pompą nazywając to projektem … zapewne taka moda do której dołączyłem. Cokolwiek się nie robi, projekt. Ledwo firma powstaje, startup. Bo taka nowomowa.  Pisanie chciałbym potraktować jako swoistą rehabilitację, a zarazem bilet do zrealizowania marzeń o “powolnym życiu”. Nie mam potrzeby gonienia za nowym modelem samochody, nową kolekcją ubrań czy najbardziej wypasionym telefonem. Jedyne marzeniem jest uzbierać pewną kwotę, by móc zająć się tylko i wyłącznie tworzeniem czy to filmów, czy fotografii na drewnie. Sztuka i filozofia jest tym czym chciałbym żyć. Postanowiłem spróbować zrealizować to noworoczne postanowienie, poprzez cykl opowiadań “one dolar story” w miejsce do niedawna promowanego one milion. To nie jest tak, że poprzedni pomysł odrzucam, po prostu nie potrafiłem się z nim przebić do świadomości ludzi w takim stopniu by choć w części zrealizować zamierzone cele. Mam czas do końca marca, by całość wypromować jeszcze pracując na kopalni. Mam nadzieję że to będzie owocny czas, i uda się zebrać środki na nakręcenie pierwszego filmu, w dużym stopniu mówiącego, czy raczej opisującego to w jaki sposób widzę świat. Później moim priorytetem będzie praca w jednym z państw unijnych by po pierwsze spłacić swoje zadłużenie a z drugiej strony zebrać pieniądze na wolontariat, dla zainteresowanych (http://www.projects-abroad.pl/)

Dziękuję za komentarze pod poprzednim wpisem. Jak zauważyliście część komentarzy wystawiłem osobiście, lecz to są opinie nadesłane na prywatną wiadomość, a nie to, że sam sobie komentuję. W dużej mierze chodzi o to by komentujący mogli zachować po części swoją anonimowość, albo też nie każdy posiada konto na FB.

 

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj