Dziś trochę kontrowersyjny temat, czy zalegalizować eutanazję…
Kilka dni temu świat obiegł wiadomość o śmierci 17 letniej Noa Pothoven. Media błędnie podały, że przyczyną śmierci była eutanazja. Jak się później okazało, odmówiono jej tego zabiegu. Z tego też powodu wybrała śmierć przez zagłodzenie. Według statystyk drugą przyczyną śmierci nastolatków w Europie jest samobójstwo. Na nieszczęście Polska jest w niechlubnej czołówce państw, gdzie kuleje psychiatria. Środki przeznaczane na tę gałęź medycyny jest zatrważająco niskie. Nie można się później dziwić, gdy rośnie liczba udanych samobójstw, gdy szansa na fachową pomoc jest znikoma.

Sytuacja w psychiatrii

Sytuacja w psychiatrii
O agonalnej sytuacji w psychiatrii mówi się nie od dziś. Lata zaniedbań, kolejnych rządów. Krótkowzroczna polityka. Brak pomysłu i działania w tej kwestii i mamy niechlubne, wysokie miejsce
w statystykach samobójstw wśród dzieci i młodzieży. Nie wspominając już o dorosłych. Czasem mam wrażenie, że trzeba być po ciężkiej próbie samobójczej czy popełnić przestępstwo, by otrzymać fachową pomoc. O tym jak wygląda sytuacja w Holandii pisała w swojej książce Noa Pothoven. Zastanawia mnie to, czy Jej śmierć w jakiś sposób wpłynie na poprawę sytuacji osób chorych na depresję w Holandii. Czy inne państwa przyjrzą się sytuacji chorych psychicznie u siebie na podwórku. Wracając do Polski, tak źle nie było od dawna, cofamy się do czasów średniowiecza. Zamykają się kolejne oddziały, a te które istnieją, są absurdalnie przepełnione. Bo też w jaki sposób, dziecko z depresją, czy też innym zaburzeniem, poczuć się lepiej, gdy musi spać na podłodze w przepełnionym szpitalu, czasem nawet w placówce oddalonej od domu o kilkaset kilkometrów. Posłowie tego problemu raczej nie zauważą, mając prywatną opiekę medyczną.Jak wyglądają polskie szpitale psychiatryczne (materiał TVN24) Z tego też powodu, myślę że dobrym rozwiązaniem jest legalizacja eutanazji, nikt się nie męczy, szybka decyzja i po bólu(ehhh).

Społeczeństwo i jakość życia

Zastanówmy się jak obecnie wygląda nasze życie, jak ogólnie funkcjonuje społeczeństwo. Czym jest faszerowane, przez media od publicznych po małe stacje prywatne. Działanie na emocje, to podstawa ich funkcjonowania. Ukazywanie silnych emocji postawili za główny cel, jaki chcą osiągnąć. Trochę się im nie dziwię, to widzowie swoją oglądalnością, sprawili, że mamy taką a nie inną telewizję. Przemoc, seks, chamstwo, to w dużej mierze wylewa się ze szklanych ekranów. Od wielu lat mówi się
o wyścigu szczurów. Pogoni za karierą, czy pieniędzmi. Często jednak pracuje się na dwa etaty, by chociaż wiązać koniec z końcem. Liczą się drogie gadżety, czy markowe ciuchy, zdjęcia z egzotycznych wakacji, by pokazać się przed znajomymi. Wszystko to powoduje, że rodzina staje się jedynie z nazwy. Bliskość zastępuje nowy smartfon czy konsola. W kwestii zdrowia psychicznego, czy wsparcia, ma ogromne znaczenie. Człowiek nawet pośród tysiąca znajomych na Facebooku, czuje się samotnym. Jedni szukają tej bliskości w religii, kierując swoje kroki w stronę kościoła. Druga grupa, poszukuje tego szczęścia w internecie, nawiązując nowe relacje, czasem dużo trwalsze niż znajomość z przyjaciółmi tego samego bloku. Najgorzej, gdy tę pustkę wypełnia się alkoholem czy różnego rodzaju używkami. Krok po kroku człowiek traci grunt pod nogami. Przychodzi depresja, czasem wypadek samochodowy, czy choroba. Wówczas życie staje się męczarnią. Jedynie co się widzi, to ten ból, pustkę samotności i brak jakiejkolwiek wizji poprawy sytuacji. Co jakiś czas słyszy się również o przypadkach psychicznego czy fizycznego znęcania się nad słabszymi, czy też w jakikolwiek sposób wyróżniającymi się osobami. Niedawny przypadek nastolatki z zespołem aspergera, czy też nastolatka, która popełniła samobójstwo w Warszawie. W życiu publicznym pojawiają się skrajne postacie, które uważają siebie za wzór cnót, i jedyny słuszny pogląd na świat. Pozwalając sobie na chamstwo, czy publiczne obrażanie mniejszości seksualnych czy narodowych. Są wielce obrażeni, gdy krytykuje się ich postawę i chamstwo. Wyobraź sobie, że czujesz się obco we własnym ciele, wszystko Ci wewnętrznie mówi że to ciało jest Ci obce. Na zewnątrz ludzie, których spotykasz na ulicy, wyzywają od dewiantów, czasem odprawia się egzorcyzmy, bo to na pewno opętanie. A ludzie, którzy mają Cię chronić, tj. Policja i sądy, umywają ręce. Czy takie życie, nie staje się po czasie torturą? Jeśli za trudne jest by akceptować czyiś wybór o jego własnym życiu, to może zakończmy to w sposób szybki. Czyli drugi argument od czapy za eutanazją. Prawdziwi Polacy by mieli spokój z LGBT, skoro zaszczuje się wszelką odmienność, pozwólmy im odejść z tego świata, pozostaną jedynie wybrańcy, czyści hetero katolicy.

Mój wybór

Ja niżej podpisany, zwracam się z całą stanowczością o legalizację eutanazji. Od przeszło 13 lat męczę się z myślami samobójczymi. Moje próby były „śmiechu warte” w dużej mierze z powodu lęku, by nie zostać roślinką jak i jeszcze większym ciężarem dla rodziny. Zaburzenia jakie posiadam nasilają się z każdym rokiem. Problemy z koncentracją, ogromny wysiłek by wyjść do ludzi, przerażająca pustka i ciągłe zmęczenie. To wszystko sprawia, że życie jest nieustanną torturą. Jednak, każdego dnia, wybieram jedną z pozytywnych masek i idę do pracy, czy też wychodzę z pokoju. Jedno o czym marzę to zasnąć, jednak samobójstwo to niepewny wybór. Z drugiej strony mam do wyboru kolejne terapie, które to wszystko odwlekają w czasie. Zgodnie z tym co napisała Noa, jeśli kochacie to pozwolicie odejść. Tak wiem, jest to skrajnie egoistyczne podejście, inni mają gorzej …Ja jednak nie mam ochoty i siły wchodzić w cudze buty…Czyli trzeci i ostatni argument za legalizacją eutanazji, dla tych, którzy są zdesperowani, i po długotrwałym leczeniu nie widzą sensu dalszego cierpienia… jednak najpierw należy zadbać o pomoc lekarską, duchową, dla takiej osoby, by nie pozostała sama sobie. Gdy zobaczy wyciągniętą dłoń, oferującą pomoc… może zechce żyć i znajdzie siłę by walczyć z przeciwnościami losu