Dzień dobry, dziś parę słów oraz zrzuty ekranu… Czyli nad czym pracuję i co u mnie się dzieje.

Miałem cichą nadzieję, iż uda mi się każdego dnia spisać jedną stronę a5. Na początku wyzwania było to dla mnie do zrobienia. Tak więc pełen optymizmu, zabrałem się za spisywanie moich przeżyć, przemyśleń. Dzisiaj już tak optymistycznie na to nie patrzę. jest połowa marca, a ja nadal nie ukończyłem pamiętnika. Jeszcze jest wiele pracy przede mną, a i opowiadania czy poezja jest w kolejce. Nie śmiem jednak wspominać o powieści. Powieść wydaje się być pieśnią przyszłości, jeśli nadal będę po tej stronie życia.

Są dni takie, jak wtorek, gdy po powrocie z pracy… spałem praktycznie do 4 rano. Gdy zadzwonił budzik, informując, że już czas do pracy. Ciężko wówczas pracować, nie wspominając o czymś kreatywnym. Każdego dnia wieszam sobie na szyi kajdany niemocy, braku energii i chęci do życia. Z tego też względu moje życie twórcze jest jałowe jak Sahara. Zachęcam do wzięcia udziału w tworzeniu tego wyjątkowego dla mnie pamiętnika… Ostateczny termin na jego publikację to początek kwietnia, gdyż dałem sobie czas do końca marca na wszelkie poprawki. Co nie znaczy, że tekst ich nie będzie posiadał.

Kolorowych snów, a jutro wieczorem wrzucę krótki artykuł…