Stało się, nie zaprzeczę.
Choć trudno mi z tym.
Nieprzespanych nocy,
nie zaliczy już nikt.

Myślę… tęsknię.
Obsesja… wspomnienia.

Tylko tobie otwieram,
swe serce z kamienia.
Gdzie mury bluszczem obrosły.

Nie bądźmy jak czapla i żuraw.
Spotkajmy się gdzieś przy kawie.
Zjemy wspólnie, słodkie ciastko.

Chcą usłyszeć, że Cię kocham.
Co też zrobię, gdy Cię spotkam?
Tego nie wiem, lecz wciąż myślę.

Nasze oczy gdzieś wpatrzone,
poszukują dawnych wspomnień.
Czy pójdziemy w jedną stronę?
Ku wieczności, ku przygodzie.

JA wciąż myślę.
Tracę zmysły.
To uczucie,
To szaleństwo.