Pierwszy stycznia już w kalendarzu, postanowiłem jak większość społeczeństwa podsumować ubiegły rok (jak i podsumowanie mojej 4 letniej kadencji, tym razem z większym dystansem) i nieco zaplanować tegoroczny.

11038393_1022140134480234_7498003742227103025_nNa wstępie pragnę podziękować tym co zostali, czy też w jakiś sposób byli gdzieś w pobliżu. Z całą stanowczością mogę potwierdzić, iż czas weryfikuje nasze relacje.
Czy mogę na Tobie polegać? powiedz szczerze co o mnie sądzisz bym nie miał złudzeń co do Twoich intencji.  To pytanie chciałbym zadać swoim znajomym, każdemu z osobna.
Postanowiłem przez to zobaczyć dla kogo jestem jedynie znajomym w kolekcji znajomych na fb.  Przez ostatnie pięć lat, przykro się przyznać nawiązałem kilka relacji przez które utraciłem czas, jakże cenny.
Pieniądze można odpracować, zdrowie w pewnym stopniu wyleczyć, jednak utraconego czasu nigdy się nie odzyska. W lutym zakończyłem piastowanie funkcji, przewodniczącego rady mieszkańców.
Patrząc z perspektywy czasu, w wielu wypadkach postąpiłbym w inny sposób.W wielu aspektach pojawiły się niedociągnięcia czy zaniechania, które nie powinny mieć miejsca. To co spaprałem to nie wątpliwie kontakt z mieszkańcami jak i słaba realizacja ich potrzeb. Zbyt mało osiągnąłem jak na swoje możliwości. Szczyciłem się tym, że mogę pełnić taką funkcję jednak strach który w sobie hoduję, blokował mnie w zbyt błahych powodów. 

Wracając jednak do aspektu relacji. Pozwoliłem się bardzo mocno ośmieszyć, z drugiej strony niepotrzebnie sam zmarnowałem czas kilku osobom.  Tak wiem drążę ten temat, jednak utknął mi w myślach niczym zardzewiały gwóźdź. Stało się tak niewątpliwie z jednego powodu. Wiedziałem jak to wszystko się potoczy a jednak nic nie zrobiłem. Nie chciałem czy nie potrafiłem czegokolwiek zmienić?  Myślę że sprawa sama się rozwiąże gdy wyjadę z Sośnicowic, lecz o tym powiem nieco później, pisząc o planach na ten rok.

Ubiegły rok jednak nie mogę zaliczyć do udanych. Główną przyczyną był zastój jak i zbytnie zniechęcenie z mojej strony. Osoby postronne raczej nazwają to lenistwem, jednak mam pewne blokady i ograniczenia. Zbyt mocno skupiałem się na swoich słabościach, wciąż stojąc w miejscu. Czasem byłem w nadmiernej ekscytacji pomysłem, czy też nowym projektem by racjonalne myślenie odłożyć do szuflady i zapomnieć że próba ogarnięcia tych wszystkich rzeczy samemu to jak rzucenie się z motyką na słońce. Plany przeogromne, jednak w zderzeniu z rzeczywistością i własną psychiką wręcz niewykonalne. Narzuciłem i wymyśliłem tyle spraw do załatwienia, że zamiast skupić się na realizacji poszczególnych zagadnień, popadłem w całkowitą stagnację i bezsilność. Zatem z czego rezygnuję w tym roku, czy też co rozpocząłem będąc do tego kompletnie nie przygotowanym, i co też zawaliłem.

  1. Blog o wydarzeniach na śląsku:
    Zabrałem się za coś zbyt ogromnego. Sam pomysł jest nadal ciekawy, jednak ogarnięcie tak dużej ilości wydarzeń i miejsc jest niewykonalne dla jednej osoby a tym bardziej jeśli ma się tak mały zapas czasu.
  2. Świat MLM
    Po raz drugi postawiłem swoją stopę w biznesie opartym o marketing bezpośredni. Mój zapał jednak był słabszy niż słomiany. Awersja do rozmów telefonicznych a tym bardziej do kontaktu sprawił że totalnie się w tym nie odnalazłem.
    Płonne były starania Eweliny osób z zespołu by pomóc mi przy biznesie, szkolenia, porady, wsparcie przy rekrutacji. Wystarczyło poświęcić minimum by z projektem iść do przodu.
  3. Trening i sport
    Z powodu swojej wątłej siły i zdrowia na początku ubiegłego roku postanowiłem coś z tym zrobić i by się bardziej zmotywować wykupiłem karnet na siłownię. Moją wymówką jednak stał się coraz bardziej utrudniony dojazd do Forum w Gliwicach.
    Nawet na rękę były mi rozkopane drogi, przez co sumienie zbytnio mi nie dokuczało. Do tego tematu zabrałem się z nieodpowiedniej strony. Musze najpierw uporać się z swoim problemem żywieniowym. Skąd mam brać siłę skoro posiłki jem tylko i wyłącznie by zabić uczucie głodu i drżenie rąk. Z każdym dniem mam uczucie, że mięśnie się gubią. W tym tempie to w przeciągu dwóch, trzech lat nie będę potrafił podnieść kilku kilogramów.
  4. Książki, promocja bloga
    Moja biblioteczka z każdym miesiącem się powiększa. Co z tego gdy do książek sięgam tak rzadko. Chciałem pisać regularnie jednak i to spaliłem na panewce. Z tego powodu stoję w miejscu a ilość czytelników liczę na kilkanaście osób dziennie.
    W planach było, by do końca roku sprawić by odwiedzało go co najmniej tysiąc osób dziennie. Widać przez to jak bardzo się rozminąłem z planami.  Co do czytania książek, przeszkodziła w tym moja słabość do tracenia czasu na granie czy zwyczajne gapienie się na monitor komputera.
  5. Wczesne wstawanie
    W tym aspekcie winę zwalam na nowe rolety w oknie. Jeśli nie muszę iść do pracy, to nawet największe plany nie potrafią mnie z tego łóżka wyciągnąć. Spanie do oporu, a czasem zawrotów głowy stały się codziennością. Z tego względu wiele małych projektów czy planów uległo całkowitej destrukcji. Nie wiem czy są jakieś sposoby by uporać się z problemem wstawania.

 

Wszystko co wymieniłem w tych 5 punktach muszę gruntownie przemyśleć i zrewidować swoje plany. trochę się chaosu wkradło…. Tak w skrócie rezygnuję na jakiś czas z działania w biznesie MLM, prowadzenia bloga o wydarzeniach na śląsku (oczywiście nie całkowicie, jeśli dowiem się o jakimś ciekawym wydarzeniu to zamieszczę informację na tym blogu) Nie rozpocznę nowego projektu, który w nadchodzącym roku mógłby mi zaświtać w tym moim chaotycznym umyśle. Koniec z płaceniem za siłownię, czy też wydawanie pieniędzy na dodatkowe pomoce w grach internetowych. Niepotrzebne wydatki na gry, uciechy cielesne, czy jazdę samochodem bez celu sprawiły że utknąłem z swym zadłużeniem w martwym punkcie.

Moje plany na nadchodzący rok

  1. Książki
    Jak już przed chwilą wspomniałem, przekładałem parokrotnie publikację książki, jednej z kilku które pragnę wydać. To jakie to książki, wspominałem w “Rok zmiany Ja” podsumowanie jak i drugi etap ukaże się w okolicach maja. Z książkami wiąże się też plan przeczytania tego co już zakupiłem a co jest ważne w ukończeniu projektów nad którymi obecnie pracuję. Lista książek do przeczytania jest jak na moje możliwości imponująca. Tak dla odnotowania co pragnę przeczytać. Poniżej zestaw 10 pozycji, które pragnę przeczytać na wczoraj.
  2. Tomik
    Trwają prace nad ukończeniem drugiego tomiku wierszy. Pragnę by ukazał się jeszcze w pierwszym kwartale tego roku. Jego premiera, jak i premiera książki “Gdy nadejdzie sen” przekładam już po raz 5. Z tego powodu daję sobie czas do końca stycznia by opublikować go na łamach sklepu google jak i w kilku innych miejscach z dostępem do książek w wersji elektronicznej.

    1. Michał Wawrzyniak  – Stań się GURU KULTU..RY  (dokończenie)
    2. Jostein Gaarder- Świat Zofii  (dokończyć)
    3. Herman H. Wala – Moja Marka
    4. Robert T. Kiosaki – Bogaty ojciec biedny ojciec
    5. Napoleon Hill- Zasady pracy nad sobą
    6. Philip G. Zimbardo – Gdzie ci mężczyźni
    7. Joanna Malinowska-Parzydło – Jesteś marką
    8. Elizabeth Gilbert – Wielka magia
    9. Sergiusz Trzeciak – Coaching marki osobistej
    10. Tomek Tomczyk-  Bloger i social media
  3. Prowadzenie blogów (postanowiłem swoją działalność internetową podzielić na 3 aspekty
    1. karolmichalik.eu 
      Moja twórczość, czyli poezja, proza, fotografia. Tutaj zamieszczać też będę swoje rozterki czy też gdy odnajdę ciekawe wydarzenia na Śląsku. W dużym skrócie mój mały pamiętnik. Sprawy obywatelskie.
    2. zbloga.pl 
      Gościnne wpisy, dla początkujących blogerów. Sposoby na dodatkowy dochód. Szablony i wtyczki do blogów. Marketing, czy też sposoby promocji bloga. Wywiady i na koniec wydarzenia w blogosferze. Konkursy. Cotygodniowy temat, a w dalszej perspektywie publikacja tygodnika
    3. Rokzmiany.pl
      Blog dotyczący mojego projektu i książki “Rok zmiany Ja’ a w nim, marka osobista, Ćwiczenia, i materiały motywacyjne. Recenzje książek związanych z rozwojem osobistym, psychologią, marketingiem.
  4. Wyjazd
    Ten rok jest dla mnie dosyć istotny. Postanowiłem zmienić, nie tyle samą pracę co wyjechać na dłuższy czas z Polski. To w jakim celu będzie ten wyjazd okaże się w drugim kwartale. Niezależnie czy będzie to związane z projektem czy na przysłowiowy zmywak. Nie widzę swojego miejsca pracując na Kopalni.
  5. Dokończenie scenariusza i rozpoczęcie zbiórki na film 
    Do 12 stycznia mam czas na ukończenie zarysu scenariusza do filmu “Krótka historia szaleństwa” , po otrzymaniu recenzji będę dopracowywać szczegóły by pod koniec lutego rozpocząć zbiórkę środków na jego realizację.
  6. Wywiady
    Dzięki pomocy Oli, będę w stanie rozpocząć projekt wywiadów z Polakami mieszkającymi na całym świecie. Pragnę ukazać ich losy. Poznać troski i radości by zachować je dla kolejnych pokoleń. Jeśli projekt się uda, mam nadzieję utrzymać kontakt z osobami, które udzielą wywiadu by po kilku latach dowiedzieć się jak się potoczyło Ich życie.
[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj