Dzień dobry

Dzisiaj w pierwszym dniu nowego roku, więc w wolnej chwili postanowiłem zastanowić się, nad tym jak minął mi 2018 rok. Tradycyjnie przedstawię swoje plany na ten nadchodzący. Co prawda nie mam ogromnych postanowień, jednak najważniejsze, by te co są, były sukcesywnie realizowane.

Podsumowanie 2018

Ubiegły rok minął mi pod znakiem terapii oraz powrotem do pracy. Pomimo kilku, czy może kilkunastu trudnych sytuacji, mogę uznać ten rok za spokojny. Nie mogę jednak uznać go za udany, czy też pracowity. Moja twórczość czy też sfera blogowa mocno ucierpiała. W sumie od trzech lat stoję w miejscu, jedynie rośnie liczba książek w mojej kolekcji na półce. Od stycznia do mniej więcej marca trwały poszukiwania terapeuty, który podejmie się współpracy. W sierpniu zakończył się mój okres rehabilitacji, po czym wróciłem do pracy na kopalni. Wrzesień i fragment października był pod znakiem urlopu. Ostatnie dwa miesiące upłynęły cotygodniową wizytą w Tychach czy w grudniu w Katowicach. Moja sprawa, która tak nade mną ciąży, teoretycznie z końcem tamtego roku ruszyła dalej. Wszystko wyjdzie w tym roku, czy stanie się kulą w łeb, czy raczej ciężką życiową lekcją. Zobaczymy wkrótce, jak to się ułoży. Zbiór opowiadań pochłonęła niemoc. Jedynie od czasu do czasu, emocje i moja psychika pozwala na pochyleniem się nad poezją. Tak wyglądał mój mijający rok, bardzo lakonicznie opisany, jednak dzień mijał za dniem, zmieniała się jedynie data w kalendarzu. Moja psychika sypie się jak stare spróchniałe drzewo. Dzieląc się i wyrywając kawałek po kawałku z tego co pozostało z zdrowej części.

Plany

Plany na nadchodzący rok, niewiele się zmieniają i od kilku lat są wręcz takie same. To na, ile udaje mi się je zrealizować to inna para kaloszy. Z nadzieją jednak spoglądam na ten rok, jak i to czy wytrwam w swoich postanowieniach, o których piszę poniżej.

Blog

Blog istnieje na oparach, czy to w sensie ilości nowych treści, czy też zainteresowania czytelników. Liczba blogów, stron w internecie nie ułatwia zadania, by przyciągnąć a tym bardziej zachęcić do pozostawienia komentarza. Nie zrażam się tym jednak i będę trwał przy tym, by mieć to swoje miejsce w sieci, gdzie mogę wyrazić swoją opinię, czy poinformować o ciekawych rzeczach, wydarzeniach. Tak na marginesie, obecny koszt utrzymania bloga to niecałe 700 złoty rocznie. W tej cenie jest serwer i domena, a od tego roku dochodzi także certyfikac ssl. To o czym chciałbym pisać przedstawię w małej liście z krótkim opisem.

  • Sośnicowice
    • Wydarzenia, galeria, różne sprawy
    • Jest to moja mała ojczyzna, gdzie mieszkam od urodzenia. Ważne jest dla mnie by podejmować się spraw, które jej dotyczą. Czasem wybiorę się na małą sesję fotograficzną, a jej efekty będę prezentował tutaj, jak i na Fb
  • Śląsk
    • Podobnie jak w poprzedniej kategorii, jednak w dużo szerszym zakresie
  • Obywatel
    • Polityka, sprawy społeczne, ekologia
  • Twórczość
    • Poezja, proza, fotografia
    • W dużej mierze to, co uda mi się stworzyć. Poezja będzie się ukazywać na bieżąco, czy też sporadyczne zdjęcia. Prozę pozostawiam dla stałych czytelników, a na blogu pojawią się jej fragmenty.
  • Nihilizm
    • Dziennik, pamiętnik
    • Teksty, w których opisuję co mi siedzi na wątrobie. Parę słów, z tego, jak minął mi kolejny dzień. Będą również wpisy, które nie pojawią się na stronie głównej, a informacja o nowych udostępnię jedynie na grupie (To było i jest)
  • Temat tygodnia
    • Od 6 stycznia powracam z tym projektem, zostaną zmienione zasady, jednak więcej informacji wkrótce.
  • Recenzje
    • Filmy, seriale, książki
    • Tytuł mówi sam za siebie, czyli krótka recenzja i omówienie przeczytanej książki czy obejrzanego filmu.
  • Ciekawostki
    • Zapowiedzi, nowe technologie, nauka, ze świata
    • Czyli przesyłam informację dalej, coś mnie zaciekawiło z chęcią, podzielę się informacją, czasem dodając parę słów od siebie.
    • Konkursy
    • Planuję od czasu do czasu mały konkurs, gdzie do wygrania będą książki czy bilety do kina.