Kosmos

 

W próżni myśli, kosmosie chaotycznych słów.
Nie potrafiąc być, tu i teraz.
Podróż poprzez wczoraj i przyszłe jutro.

Myślami przenikam, bezkres możliwości.
Samotność w konstelacji gwiazd.
Popatrz jak blednie mój blask.

Ciemne światło, rzuca jasny cień.
Radość w cierpieniu.
Smutek, zasłyszanych dowcipów.

Trwam gdzieś na granicy czarnych dziur.
W czasoprzestrzeni, schowany gdzieś.
Znikam i pojawiam się tuż,
tam za horyzontem zdarzeń.