Serdecznie zapraszam do dołączenia do wydarzenia na Facebooku. Dzięki temu łatwiej zaprosić znajomych do projektu. 

K.M.:Na wstępie naszej rozmowy chciałbym podziękować za zainteresowanie projektem. Tak jak obiecałem, po rozmowie podeślę link do zbioru prac „To było i jest”. Proszę byś, powiedziała kilka słów o sobie, skąd jesteś, i czym się obecnie zajmujesz.

Kinga Chmielewska: Mam na imię Kinga, skąd jestem? Z Polski – z małego miasteczka Turek, lecz przez 7 lat mieszkałam w Poznaniu. Jestem osobą, której uśmiech jest dla wybranych, na zewnątrz twarda w środku bardzo wrażliwa i krucha. W tym momencie od 2 lat mieszkam w Walii – jest mu tutaj dobrze, jest tutaj pięknie. Zajmuję, lub tez inaczej to nazwę pracuję w domu seniora, tak ładnie to ujmując.

 

K.M.: Skąd pomysł na to, by zamieszkać w Walii ?

K.Ch.: Tutaj otrzymałam ofertę pracy, więc pomyślałam, iż skoro zawsze chce wyjechać, ryzykuję, zbieram się na odwagę, której wiele razy mi brakowało.

K.M.: Jesteś optymistką?

K.Ch.: Kiedyś nią nie byłam, ale wiele spraw przyczyniło się do tego, że zaczęłam nią być – ale najpierw musiałam poukładać każdą swoją szufladkę w głowie jedną po drugiej.

K.M.: Co sprawiło, że wyjechałaś?

K.Ch.: Wyjechałam, ponieważ, iż postanowiłam zmienić swoje życie – faktycznie wywróciłam je o 180 stopnie na lepsze. To była jedna z najlepszych decyzji.

K.M.: Co musiało, by się wydarzyć, zmienić, byś chciał wrócić na stałe do kraju?

K.Ch.: Kompletnie nie wiem, może musiałoby mi się niebo sypać na głowę (śmiech), nie biorę tego pod uwagę.

K.M.: Jakie są różnice pomiędzy Polską a krajem, w którym mieszkasz?

K.Ch.: Przede wszystkim kultura, tutaj ludzie są bardzo otwarci i pomocni, dbają również o równowagę środowiska i sprzątają po swoich pupilach nawet w lesie. Nigdy nie spotkałam się tutaj z odmową jakiejkolwiek pomocy. Ludzie, którzy Cię mijają, zagadują do Ciebie, pytają jak się masz to jest na porządku dziennym.

K.M.: Jest jakaś szansa by i Polacy tacy byli dla siebie ?

K.Ch.: Sądzę, że Polak Polakowi jest wilkiem, cieszy się z jego nieszczęścia i jest zazdrosny, jeżeli mu się lepiej wiedzie, ale nie wrzucam ludzi do jednego worka, bo są ludzie naprawdę dobrzy.

K.M.: Moim zdaniem, to wiele lat naszej historii sprawiło, że władza nauczyła Polaków nieufności i tej zazdrości.
K.Ch.: Tak masz rację, jesteśmy egoistycznym krajem i wiele robimy na pokaz, by się przypodobać np. innym krajom i rzadko poznaję ludzi szczerych.

K.M.:Poznałaś genealogię swojej rodziny ?

K.Ch.:  Mniej więcej, moja babcia zaczęła tworzyć drzewo genealogiczne, ale szczerze nigdy mnie to nie interesowało, jestem osobą, która nie jest związana z rodziną, chodzę swoimi ścieżkami jak kot.

K.M.: Rozmawiałeś ze swoimi rodzicami / dziadkami o ich wspomnieniach ?

K.Ch.: Oczywiście, że tak, najbardziej lubiłam i lubię słuchać, opowieści mojej babci.

K.M.: A jakie są Twoje najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa?

K.Ch.:Wycieczki na rowerze do lasu na piknik, o jeszcze pamiętam, że zostałam posadzona na krowie (śmiech).

K.M.: Miałaś okazję spisać wspomnienia rodziny, czy też własne ?

K.Ch.: Tak miałam okazję spisać, spisuję je czasami do tej pory.

K.M.: Jaką wiadomość, chciałbyś przekazać następnym pokoleniom ?

K.Ch.: Żeby traktowali ludzi na równi, żeby szanowali siebie rówieśników oraz osoby starsze, żeby byli przykładem dla dzieci i swojej rodziny.

K.M.: Najbardziej szalona rzecz, którą zrobiłaś …

K.Ch.: Uciekałam przed policją, a na maturę poszłam na totalnym zjeździe, dosłownie biało zielona.

K.M.: Masz kontakt ze znajomymi z dzieciństwa?

K.Ch.: Tak mam nie jest on bardzo częsty, ale jest piszemy ze sobą, jak byłam w Polsce to zawsze na Święta Bożego Narodzenia wszyscy się spotykaliśmy.

K.M.: Którego z dawnych przyjaciół/znajomych najbardziej Ci brak?

K.Ch.: Najbardziej mi brak mojego przyjaciela Łukasza, mogłam mu wszystko powiedzieć i zawsze zostawiał to dla siebie Tak samo jak Marty, która również, znała wszystkie moje sekrety. Oraz kogoś, kogo czas już mi nie wróci zabrała go Kostucha, także wiedział o mnie wszystko dosłownie wszystko, nigdy nie musiałam przy nim kłamać, był dla mnie ogromnym wsparciem. Do tej pory ciężko jest mi się pogodzić z jego odejściem. Są to przyjaciele, do których mogę zadzwonić nawet o 3 w nocy i wygadać się i otrzymać pomoc.

K.M.:A jaki masz kontakt z rodziną?

K.Ch.:Kontakt z rodziną mam sporadyczny, to zbyt skomplikowane do wytłumaczenia i zbyt bolesne. Najlepszy kontakt mam z babcią, która mnie wychowała.

K.M.:Co sądzisz o posiadaniu rodziny?

K.Ch.:Sądzę, że już ją mam nie jest ona potwierdzona żadnym papierkiem, mam wspaniałą kobietę a dodatkiem do naszej rodziny jest kot. O Dziecku nie ma mowy.

K.M.: Czy w szczęśliwym związku potrzebne jest formalne „potwierdzenie” ?

K.Ch.: Nie jeżeli dwie osoby się kochają nie potrzebują formalności czyli papierka.To nic w ich uczuciach nie zmienia.

K.M.:Pasje / hobby co lubisz robić w wolnym czasie?

K.Ch.: Najbardziej lubię słuchać muzyki – ona mnie uspokaja, w ostatnim czasie zaczęłam również medytować, lubię rysować, lubię czytać magazyn – Charaktery. Nie będę ukrywała, iż kocham też gry.

K.M.: Twój ulubiony zespół?

K.Ch.:  30 seconds to Mars

K.M.:Ścieżka kariery, co miało wpływ na wybór kierunku ?

K.Ch.: Wypadek w pracy, przez, który straciłam słuch w jednym uchu, ale przede wszystkim znalazłam to co lubię robić.

K.M.:Jakie umiejętności są niezbędne w Twoim zawodzie?

K.Ch.:Siła, cierpliwość oraz wyrozumiałość, wcielenie się w jakimś stopniu w duszę tej osoby.

K.M.:Twoje miasto rodzinne, interesowałeś się jego historią?

K.Ch.:Czytałam na temat mojego miasta w Polsce ale nie interesowało mnie to szczerze mówiąc.

K.M.:Miejsca do których często wracasz ?

K.Ch.: Zatoka oceanu, tam się uspokajam słysząc szum fal oraz widząc piękny zapierający widok w piersiach.

K.M.:Kto miał największy wpływ na Twoje życie ?

K.Ch.: Moją babcia miała największy wpływ na moje życie.

K.M.:Kogo uważasz za swój największy autorytet ?

K.Ch.: Również moja babcia oraz to czego doświadczyłam będąc jeszcze dzieckiem.

K.M.:Którego z Polskich artystów cenisz najbardziej?

K.Ch.: Cenię sobie Krystynę Jandę, oraz Katarzynę Nosowską.

K.M.:Jak dużo myślisz o sobie i swoich potrzebach ?

K.Ch.: O sobie niezbyt wiele o swoich potrzebach również co nie oznacza, że nie robię tego w ogólę oraz nie mam marzeń itp Bardziej myśle o potrzebach mojej dziewczyny oraz babci

K.M.:O kogo troszczysz się najbardziej ?

K.Ch.: Najbardziej troszczę się o swoją dziewczynę oraz babcię, troszczę się również o osoby, które potrzebują pomocy, które są w potrzebie, troszczę się o swoich przyjaciół.

K.M.:Jak oceniasz rok 2016 ?

K.Ch.:Był szalony, musiałam podjąć wiele ważnych decyzji, które z biegiem czasu okazały się najlepszymi z najlepszych.

K.M.:Najważniejsze wydarzenie minionego roku ?

K.Ch.:Najważniejszym wydarzeniem minionego roku była miłość, która przyszła sama z siebie nieoczekiwanie i pozostała w moim życiu.

K.M.: Gdzie i w jakich okolicznościach poznałaś swoją miłość ?

K.Ch.: Moją dziewczynę poznałam w pracy pracowałyśmy w tej samej fabryce, niedaleko siebie, ciągle się na siebie patrzyłyśmy wtedy poczułam, że coś się ze mną dzieję ale trudno było mi to przyjąć do wiadomości ponieważ byłam z inną dziewczyną przed siedem lat, wyszło jak wyszło na siedmiu latach się skończyło, a teraz jestem najszczęśliwszą osobą przy boku osoby którą kocham.

K.M.:Co jest dla Ciebie najważniejsze?

K.Ch.:Uczciwość, szczerość, zero kłamstw, rodzina, pomoc, wsparcie, zdrowie.

K.M.:Jak oceniasz sytuację w kraju i na świecie?

K.Ch.: Sądzę, że mam dziwny pogląd na ten temat, jedyne, co mogę powiedzieć w tym temacie, bardzo mi się to nie podoba.

K.M.:Obawy i nadzieje na przyszłość ?

K.Ch.: Obawy: Że to, co jest piękne, poukładane pęknie jak bańka mydlana.
Nadzieja: Że w to, co mocno wierzę, spełni się.

K.M.:Jaką ostatnio przeczytałeś książkę ?

K.Ch.: Ostatnio czytałam Wojnę Polsko Ruską – Masłowskiej, oczywiście robiłam to na raty, tylko, dlatego, że żal było mi jej kończyć, jest to jedna z książek, która potrafi doprowadzić mnie do płaczu, ale oczywiście ze śmiechu.

K.M.: Poproszę o pierwszą myśl, gdy słyszysz: 

K.Ch.:

Wiara – Duchowość
Nadzieja – Wiara w nią
Miłość – Najpiękniejsze uczucie
Rodzina – Spełnienie
Ojczyzna – Miejsce, w którym się urodziłam
Polska – Piękny kraj
Praca – Spełnienie, pieniądze, kompetencje
Życie – Dar
Nienawiść – Zło
Wojna – Okrucieństwo.

K.M.:Gdzie się widzisz za 10 lat?

K.Ch.:Nie wybiegam tak daleko do przodu.

K.M.:Jaką cechę charakteru chciałbyś posiadać?

K.Ch.:Konformizm

K.M.:Wierzysz w przesądy?Jeśli tak to jakie ?

K.Ch.:Nie wierzę w przesądy.

K.M.:Wierzysz w horoskopy?

K.Ch.: Czasami z ciekawości przeczytam horoskop, ale z czystej ciekawości, nie wierzę.

K.M.:Co Cię najbardziej stresuje?

K.Ch.:Krzyk

K.M.:Jak radzisz sobie ze smutkiem i stresem?

K.Ch.:Zakładam słuchawki na uszy, zostaję z nimi muzyką i chusteczkami obok. To mi pomaga.

 

K.M.:Czego się najbardziej boisz?

K.Ch.:Ludzi agresywnych oraz psychopatów, ale takich groźnych, pająków.

K.M.:Na kim lubisz się wzorować?

K.Ch.: Nie staram się wzorować na nikim, ponieważ ja to ja i powinnam pozostać sobą od początku do końca.

K.M.:Co napędza Cię do działania ?

K.Ch.:Rodzina, poprawa jakości życia, oraz to, że będę mogła pomóc nie tylko sobie, ale również osobom potrzebującym pomocy.

K.M.:Czego brakuje Ci w życiu?

K.Ch.: Zrozumienia

K.M.:Kto może na tobie polegać?

K.Ch.:Każdy, kto tylko się do mnie zwróci.

K.M.:Jakie błędy najłatwiej wybaczasz ?

K.Ch.: jestem w stanie wybaczyć każdy błąd, każdej osobie jeżeli się do tego szczerze przyzna.

K.M.:Czego chciałabyś w życiu spróbować?

K.Ch.:Wszystkich kuchni świata oraz przejażdżki WRC

K.M.:Na co marnujesz najwięcej czasu ?

K.Ch.: Na myślenie

K.M.:Co jest Twoją mocną stroną?

K.Ch.: Szczerość

K.M.:Czy uważasz się za patriotkę ?

K.Ch.: Niekoniecznie

K.M.:Na co poświęcasz najwięcej czasu?

K.Ch.: Na swoją kobietę;) pracę oraz relax

K.M.:Jakie marzenie udało Ci się ostatnio zrealizować?

K.Ch.:Dostać pracę, o której marzyłam.

K.M.: Czego oczekujesz od Życia?

K.Ch.:Jedynie sprawiedliwości

K.M.:Co Cię inspiruje ?

K.Ch.:Ludzie cierpliwi i uczciwi

K.M.:Co jest gorsze: ponieść porażkę czy nie spróbować?

K.Ch.:Na pewno nie spróbować

K.M.:Co dla ciebie oznacza: człowiek.

K.Ch.: Skomplikowana postać mająca kończyny oraz mózg, mająca różne charaktery. Ze złem i dobrem.

K.M.:Jesteśmy sami w kosmosie?

K.Ch.: Uważam, że nie, skoro istnieje życie na ziemi to, dlaczego nie może istnieć na innej planecie, chociażby bardziej rozwinięte technologicznie.

K.M.:Ufasz sobie?

K.Ch.:Nie do końca

K.M.:Twoje największe osiągnięcie ?

K.Ch.: Zaczęcie życia na nowo

K.M.:Kiedy ostatnio wysłałaś list?

K.Ch.: Wczoraj

K.M.:Co chciałabyś zmienić w Polakach.

K.Ch.: To, aby byli ludzie zaczęli być tolerancyjni, i przestali odstawiać szopki, jakimi są wierzącymi obywatelami.

K.M.:Masz jakieś uzależnienie?

K.Ch.: Jasne, że mam, palę papierosy, lubię je.

K.M.:Czego żałujesz?

K.Ch.:Żałuje jedynie czasu spędzonych na kłótniach, wszystkiego innego nie, ponieważ wszystko inne mnie umocniło.

K.M.:Masz swoje miejsce w sieci ?gdzie Cię można spotkać?

K.Ch.: Facebook, Instagram, You Tube

K.M.:Mógłbym liczyć na krótką recenzję mojej poezji ?

K.Ch.: Przeczytałam bloga, przeczytałam wywiady utwory, widziałam zdjęcia wszystko z Twojej kolekcji, masz w sobie coś, czego nie da się opisać słowami, na pewno jesteś zdolny i masz potencjał, jesteś artystą, ale to, co najlepsze w sobie skrywasz w środku. Trzymam za Ciebie kciuki, ponieważ masz siłę w tym, co robisz.