Rozpoczynam współpracę z Karolem  przy projekcie rozmowa blogera i na pierwszą rozmowę wybrałam  autora bloga. Zachęcam również do zadawania pytań w komentarzu. A jeśli chcesz dołączyć do projektu i odpowiedzieć na nasze pytania zapraszam do grupy „Rozmowa blogera„. Więcej informacji w poście o tym samym tytule czyli „Rozmowy blogera” Teraz zapraszam do lektury…
 Ps. Tekst w tym kolorze został dodany po aktualizacji pytań podstawowych.

Fot. Rafał Klimkiewicz / EDYTOR.net

Kasia Nowak:Powiedz kilka słów o sobie,skąd jesteś i czym się zajmujesz?

Karol Michalik:  Ok, Mam na imię Karol, rocznik 88. Obecnie mieszkam w Sośnicowicach, w małej miejscowości na Śląsku. Prowadzę bloga, piszę wiersze i opowiadania a zawodowo pracuję w Knurowie na kopalni.

K.N.: Jesteś optymistą?

K.M.: Kiedyś może i patrzyłem przez różowe okulary, lecz to było w podstawówce. Czasem, gdy lęk ustaje mam dnie gdy wydaje mi się że mogę przenosić góry. Wtedy również jestem bardzo podatny na zbytnio optymistyczne podejście do życia, czasem wręcz dziecinne.

K.N.: poznałeś genealogie swojej rodziny?

K.M.:  Zbudowałem drzewko genealogiczne do dziadków mojego dziadka od strony taty, oraz do rodziców prababci ze strony mamy.

K.N.: Rozmawiałeś ze swoimi rodzicami / dziadkami o ich wspomnieniach ?
K.M.: tak, choć żałuję że jakoś nie mam ani pomysłu ani chęci by to wszystko spisać
za dużo pytań i nie ogarniam tego wszystkiego.
K.N.: Rozumiem, jakie są Twoje najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa?
K.M.: Z tych pozytywnych to, gdy miałem bodajże 4 lata, wiem że było ciepło więc gdzieś w okolicach lipca. Zabrałem plecak od brata, spakowałem wszystkie zabawki i wyszedłem z domu. przeszedłem ulicą jakieś 50-100 metrów gdy tata z babcią za mną wyszli.
-Karol a ty dokąd? – odwracając się rzuciłem jedynie
-do szkoły, a gdzie. – na to babcia
– przecież są wakacje, choć do domu.
-To był chyba jedyny dzień gdy sam chciałem pójść do szkoły.
K.N.: Jaką wiadomość, chciałbyś przekazać następnym pokoleniom ?
K.M.: Pamiętaj że historia jest pisana tak by pasowała do istniejącej w danej chwili ideologii. Obawiam się, że za sto, może 200 lat druga wojna światowa będzie przedstawiana jako atak Polski na demokratycznie wybrany rząd III Rzeszy. Druga ważna rzecz, myślę że jedynym ratunkiem dla ludzkości jest osiedlenie jak największej liczby planet.
K.N.:Najbardziej szalona rzecz którą zrobiłeś …
K.M.: Wzięcie udziału w castingu do programu „ślub od pierwszego wejrzenia
K.N.: Masz kontakt ze znajomymi z dzieciństwa?

K.M.: Ze względu na to jak się życie potoczyło, mam jedynie taki kontakt, że czasem gdy się spotkamy jest „cześć” a czasem ale to rzadko do kogoś napiszę.

K.N.: A jaki masz kontakt z rodziną?

K.M.: Mieszkam z rodzicami, brat mieszka niedaleko i razem jeździmy do pracy. Jednak wycofałem się i kontakt się nieco osłabił. Zepsułem relacje, i teraz ciężko je naprawić.

K.N.: a czy można wiedzieć jak to się stało że popsułeś relacje? jeśli nie masz nic przeciwko

K.M.: Wiele błędnych decyzji, sam też z roku na rok coraz bardziej się zamykam w swoim świecie. Może rodzice tak naszych relacji nie widzą. Jednak ja chciałbym zamieszkać we własnym m2, by nieco dać im odpocząć od siebie, jednak przegiąłem z wydatkami i niestety teraz nie mogę sobie pozwolić na mieszkanie w pojedynkę.

K.N.: Rozumiem,co sądzisz o posiadaniu rodziny?
K.M.: Dla wielu osób jest to bardzo ważne w życiu. Czasem, teraz nawet częściej o tym myślę, jednak wiem że nie potrafiłbym stworzyć takiego prawdziwego, ciepłego domu. Przez własne demony, pogłębiającą się nieśmiałość, czy też nachalność wobec osób, które okazały mi wsparcie. Z tych względów i kilku innych postanowiłem żyć w pojedynkę i nie zakładać własnej rodziny. Przypomniała mi się jedna rzecz. Po wyjściu ze szpitala( wyrostek), obiecałem przed wszystkimi świętymi, a nawet diabłem, że nigdy się nie zakocham. Bałem się, i nadal tak jest, że potrafiłbym skrzywdzić, osobę której na mnie zależy. Od czasu do czasu jednak mam chwile, że staram się do kogoś zbliżyć, jednak z każdym następnym wyborem, relacje są coraz bardziej chemiczne.
K.N.: a ja myślę, że potrafiłbyś,tylko potrzebujesz czasu żeby się do tego przekonać,co masz na myśli mówiąc o nachalności wobec osób które cie wspierały?
K.M.: Częste pisanie, prośby o pomoc. zanudzanie swoimi nowymi projektami czy prośbami o to by komentowali moje prace.Ciągła próba udowodnienia, że poradzę sobie z największymi problemami. Przez co sam je sobie stwarzam.
K.N.: a ja myślę że to nie nachalność.
K.M.: Od pewnego momentu, tak było. Była nawet taka sytuacja, że pojechałem do dziewczyny, która mi się podobała na ferie i cały tydzień przesiedziałem u niej, grając z jej rodziną w karty czy bratem na komputerze.
K.N.: I co ucieszyła się?

K.M.: Pierwszego dnia może tak, ale gdy wróciłem do domu kontakt się całkowicie urwał

K.N.: szkoda że kontakt się urwał. Ścieżka kariery, co miało wpływ na wybór kierunku ?
K.M.: Obecnie pracuję na kopalni, jednak chciałbym utrzymywać się jedynie z pisania. Prowadzenia bloga, czy robienia zdjęć w formie sztuki. Nie chcę zarabiać kokosów bo wiem że w tym zawodzie nie jest aż tak różowo. Nie mniej jest to wybór, dzięki któremu mam chęć do życia, to by się rozwijać, i by pozostawić po sobie jakiś ślad
K.N.: Jakie umiejętności są niezbędne w Twoim zawodzie?
K.M.: Myślę że ważna jest wytrwałość, umiejętność zorganizowania sobie pracy, czy też łatwość w nawiązywaniu kontaktu. Jest jeszcze coś co może nie jest umiejętnością, lecz należy poświęcić dużo czasu na czytanie, czy też nawiązanie relacji z innymi blogerami/ fotografami.
K.N.: Twoje miasto rodzinne, interesowałeś się jego historią?

K.M.: Tak po części, trochę z dawnej historii, czasem rozmawiam z dziadkiem o czasach od okresu między wojennego. Tak jak mówiłem o wspomnieniach dziadków, historia to dużo pytań, wiele wspomnień, wiele wydarzeń i strach, że się nie zdąży zapytać, zapisać wszystkiego.

K.N.: a opowiesz mi jedno ze wspomnień lub wydarzeń? 😉

K.M.: Coś brutalnego z końcówki 2 wojny światowej może być ?

K.N.: tak
K.M.: Jako że Sośnicowice w okresie między wojennym należały do Rzeszy, mieszkało wiele osób pochodzenia Niemieckiego. Mieszkało również wielu żydów, jednak przed 38 uciekli ze względu na prześladowania i spalenie synagogi. Wracając do końcówki 2 wojny światowej. W Sośnicowicach był taki dom starców. W dniu, gdy do miasteczka wkroczyli Rosjanie w budynku przebywały osoby chore, czy też przykute do łóżek. Z przekazów wiem, że kilka osób próbowało uciec, dwie zostały zastrzelone od razu na miejscu, trzecia jakieś 200 metrów dalej. Pozostałych wepchnięto z powrotem do budynku, a cały budynek podpalono. Kilka lat po wojnie odbudowano na gruzach, i utworzono dom kultury. Taką wersję wydarzeń usłyszałem od kilku mieszkanek mojej miejscowości.
K.N.: biedni ludzie,to straszne że musieli zginąć.

K.M.: wojna i odwet za to że wycofujące się wojska niemieckie wysadziły most na odrze, później były zabójstwa, gwałty.

K.N.: o boże masakra… Miejsca do których często wracasz ?

K.M.: Niestety wojna taka jest. Kocham Wrocław, czasem odwiedzam Opole. Jednak z każdą wizytą, czy raczej z roku na rok coraz chętniej wybieram się do Katowic. W Gliwicach jestem bardzo często, więc nie traktuję tego jako powrotów. Mam trzy miasta gdzie lubię wracać, jest też park krajobrazowy Łężczok, gdzie lubię spacerować.

Rynek w Sośnicowicach

 

K.N.:Kto miał największy wpływ na Twoje życie ?

K.M.: Myślę że sam miałem największy wpływ na to kim obecnie jestem. Z drugiej strony duży wpływ ma rodzina, czy osoby, które spotkałem na swej życiowej drodze.

K.N.: Kogo uważasz za swój największy autorytet ?

K.M.: To zależy od tego czym dana osoba się zajmuje. Jeśli chodzi o dziennikarstwo, to takim autorytetem jest dla mnie Kamil Durczok. Jeśli chodzi o Politykę, myślę że takim autorytetem staje się Piotr Marzec. A jeśli chodzi o życie prywatne, To na pewno jest nią moja babcia oraz też znajoma moich rodziców. 

K.N.: Jak dużo myślisz o sobie i swoich potrzebach ?

K.M.: Codziennie lub prawie codziennie. Szukam swego miejsca na ziemi. Tego w czym bym się odnalazł. I jedno wiem na pewno, że chciałbym się poświęcić na pisaniu, czy też prowadzeniu bloga. Z drugiej strony, to czego pragnę, często schodzi na drugi plan przez fobie, lęki.

K.N.: Jak oceniasz rok 2016 ?

K.M.: Jeśli chodzi o sprawy prywatne, to był jednym z najgorszych. Jednak wolę o tym nie mówić. Co do sytuacji w kraju czy na świecie. Od kilku lat przemy ku katastrofie. Przepaść w warunkach życia się pogłębia. Ogromna tragedia milionów ludzi w imię religii czy by zdobyć bogactwo.

K.N.: Najważniejsze wydarzenie minionego roku?

K.M.: Trudno mi jest wybrać jedno wydarzenie czy też kilka takich, które będą miały największy wpływ na historię świata.

K.N.: Co jest dla Ciebie najważniejsze?

K.M.: Myślę że zdrowie. To fizyczne jak i psychiczne. Później rodzina i bezpieczeństwo. Ważne jest to bym miał wybór.

K.N.: Obawy i nadzieje na przyszłość ?

K.M.: Obawiam się nadchodzących konfliktów. Tego, że zostaniemy zmuszeni do przyjęcia innego ustroju, nowej dyktatury religijnej czy politycznej

Nadzieję wiążę z rozwojem swej twórczości oraz tym, że uda się w końcu bezpiecznie wysyłać ludzi w kosmos, by odkrywali nowe planety zdatne do życia
 
K.N.: Jaką ostatnio przeczytałeś książkę ?

K.M.: David Lagercrantz – Co nas nie zabije czyli kontynuacja trylogii Millenium Stiega Larssona. Czasem mażę by spotkać taką dziewczynę, jak Liesbet Salander.

K.N.: Poproszę o pierwszą myśl gdy słyszysz : Wiara Nadzieja Miłość Rodzina Ojczyzna Polska Przyjaźń Praca Życie Nienawiść Wojna
K.M.: 
Wiara – Patrzenie z nadzieją w przyszłość, sens życia wielu osób
Nadzieja – Czasem jest ostatnią deską ratunku
Miłość – Coś potrzebnego, coś co sprawia, że mamy chęć do życia
Rodzina– Podstawowa część społeczeństwa, osoby, które się wspierają.
Ojczyzna – Śląsk, miejsce gdzie mieszkam, gdzie się wychowałem
Polska– Jedno z państw w Europie, w bardzo trudnej sytuacji geopolitycznej. Gdzie każda partia u władzy ma wiele do ukrycia jak i nie liczy się z wydatkami co w końcu doprowadzi do biedy i bankructwa
Przyjaźń– bratnia dusza, która pomoże w potrzebie, jak i będzie się cieszyć z sukcesów. A gdy będzie potrzeba nawet mocną rąbnie, gdy zajdzie potrzeba
Praca – za coś trzeba żyć, droga do realizacji marzeń i chwilowych zachcianek
Życie– Każdy stara się je przejść najlepiej jak potrafi
Nienawiść – Coś co wypala i niszczy od środka
Wojna – Sposób na ukrycie skandali, zarobek dla nielicznych, cierpienie dla osób postronnych, krzywda wielu rodzin.
K.N.: Gdzie się widzisz za 10 lat?

K.M.: Boję się o każdy następny tydzień czy rok, więc nie wiem gdzie mogę być za 10 lat.

K.N.:  Dlaczego się boisz?
K.M.:Czy przegram ze swym lękiem, demonami i wybiorę bilet w jedną stronę. Boję się że mogę zapłacić zbyt wysoką cenę za swe błędy. Jest tak wiele spraw które mnie przygniatają.
K.N.: Jaką cechę charakteru chciałbyś posiadać?
K.M.: Myślę że brakuje mi pewności siebie, jak i wytrwałości w dążeniu do celu.
K.N.: Wierzysz w przesądy? jeśli tak to jakie ?
K.M.: Mimo że zdaję sobie sprawę, że to tylko wymysł ludzi, ale często się łapię na tym by nie być 13, czy by czegoś nie mieć 13.Zapewne jest wiele przesądów, teraz jednak nie potrafię sobie przypomnieć.
K.N.: Jak radzisz sobie ze smutkiem i stresem?
K.M.: Obecnie mam z tym największy problem, bo sobie kompletnie nie radzę.
K.N.: Czego się najbardziej boisz?
K.M.: Boję się że kogoś zranię, albo też mojej reakcji na jakąś sytuację. Boję się, że w gniewie mógłbym kogoś uderzyć, albo powiedzieć o kilka słów za dużo.
K.N.: Na kim lubisz się wzorować?
K.M.: Może to głupio zabrzmi, lecz od dziecka chciałem być jak Hannibal Lecter. Fikcyjna postać, jednak wolałem być takim znienawidzonym złym charakterem, z ogromną pewnością siebie, niż tym, kim faktycznie jestem. Zakompleksionym, strachliwym chłopaczkiem z prowincji.
K.N.:Czego brakuje Ci w życiu?
K.M.: Jak wcześniej wspomniałem, pewności siebie. Z drugiej strony, obecnie bardzo brakuje mi bliskości. Mam coraz więcej takich słabszych dni gdy o tej bliskości myślę
K.N.: Kto może na tobie polegać?
K.M.: Przykro mi to powiedzieć, ale lepiej gdy nikt mi nie ufa, a tym bardzie by nie polegali na mnie.
K.N.: Na co marnujesz najwięcej czasu ?
K.M.: Komputer, a dokładniej na przesiadywaniu na FB, czy też graniu w różne gierki.
K.N.: Jesteśmy sami w kosmosie?
K.M.: Wszechświat jest zbyt ogromny, by tylko na jednej planecie powstało życie. Odległości sprawiły, że jak do tej pory nie odkryliśmy życia gdzie indziej.
K.N.:Czego żałujesz?
K.M.: Wielu rzeczy, naprawdę. Chciałbym wrócić do wieku 4 lat, i wszystko zmienić. Nie popełniłbym  tylu błędów, nie zaufałbym kilku osobom, a na pewno nie dałbym się nakłonić by udostępnić swoje zdjęcia całkiem sobie obcym. To bardzo negatywnie wpłynęło na moje całe życie. Na pewno żałuję też ostatniej mojej relacji, gdzie na własne życzenie stałem się zwykłym lokajem i taksówkarzem. Jeśli nie mógłbym rozpocząć życia w wieku 4 lat, to na pewno chciałbym wrócić do ostatniej klasy gimnazjum, wybrać inną szkołę, a po maturze wyjechać na stałe z Polski. Możemy dokończyć innym razem?
K.N.: Jasne. Dziękuję za dzisiejszą rozmowę.
K.M.: To ja dziękuję, zapraszam na mój Fanpage, Instagram, Twitter czy też do zapoznania się z moimi projektami