Dzisiaj zapraszam do trzeciej rozmowy po części o muzyce. We wstępach tradycyjnie będę zamieszczać zaproszenie do wzięcia udziału w projekcie, a więc odsyłam do postu (Rozmowy blogera). Osoby zainteresowane proszone są o kontakt poprzez mój fanpage, komentarz pod rozmową, oraz poprzez dołączenie do grupy na facebooku. Powstała również galeria rozmówców 🙂

Karol Michalik: Na wstępie naszej rozmowy chciałbym podziękować za zainteresowanie projektem. Tak jak obiecałem, po rozmowie podeślę link do zbioru prac „To było i jest”. Proszę byś, powiedziała kilka słów o sobie, skąd jesteś, i czym się obecnie zajmujesz.

Monika Moore: Cześć, zanim przejdę do rzeczy, chciałabym podziękować za wiadomość. Lubię dzielić się swoimi przemyśleniami, także jestem wdzięczna, że mogę zrobić to tutaj, gdzie ktoś będzie mógł to zobaczyć. Ale wracając, jestem Monika i mam 21 lat. Obecnie przebywam w Krakowie, chociaż pochodzę z drugiego końca Polski. Czym się zajmuję? Hmmm… W sumie nawet nie do końca wiem, od czego zacząć. Zajmuje się wieloma rzeczami: Muzyką, obróbką i montażem video, makijażem, charakteryzacjami (sfx make-up) i jeszcze wieloma innymi rzeczami. Nie spoczywam na laurach. 🙂

K.M.: Poznałaś genealogię swojej rodziny ?

M.M.: Owszem, bardzo często siadałam z rodzicami i potrafiłam godzinami pytać o każdego członka rodziny. Oni sami też często przytaczali wiele anegdotek z ich dzieciństwa. Jak byłam dzieckiem, tata zawsze się śmiał że nasz wielki przodek Antypas mieszkał na górze Olimp(śmiech).  Teraz wiem że to tylko żarty ale jako małe dziecko za każdym razem się nabierałam. :p

K.M.: Masz gdzieś zapisane te anegdotki, historie ?

M.M.: Niestety wszystkie anegdotki mam w głowie.

K.M.: A jakie są Twoje najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa?

M.M.: Najwcześniejsze wspomnienia? Tak mi się przypomina, że jak wracałam z przedszkola, to siedziałam w domu i już wieczorem, gdy na Cartoon Network kończyły się bajki zaczynał iść taki program gdzie opowiadali o grach, i zawsze siedziałam i go oglądałam, aż mama nie pogoniła mnie do spania. :p

K.M.: pamiętasz, jak się nazywał ten program ?

M.M.: Własnie nie mogę sobie przypomnieć. Mam wrażenie, że mógł nazywać się „Hyper”, ale nie jestem w 100% pewna. Ktoś ze starszego pokolenia mógłby pamiętać.

K.M.: Masz kontakt ze znajomymi z dzieciństwa?

M.M.: Szczerze mówiąc mam ich jako znajomych na Facebook’u i to tyle. Jakoś po końcu gimnazjum każdy poszedł w swoją stronę i chcąc nie chcąc tak to się skończyło.

K.M.: A jaki masz kontakt z rodziną?

M.M.: Z rodziną mam bardzo dobry kontakt, chociaż nie zawsze tak było. Nie mniej teraz rozmawiam z nimi praktycznie codziennie, zwierzamy się wzajemnie z wielu rzeczy i naprawdę bardzo się cieszę, że mam w nich tak wielkie wsparcie.

K.M.: Co sądzisz o posiadaniu rodziny?

M.M.: Wiem, że sporo osób w młodym wieku zakłada rodziny, jednak ja na dany moment nie odczuwam potrzeby pędu na ślubny kobierzec 😉

K.M.: Pasje / hobby co lubisz robić w wolnym czasie?

M.M.: Jeżeli jest to związane z tym, co robię to często robię różne video, muzyczne sety i takie tam. Wszystko, dzięki czemu lepiej mogę robić, to czym się zajmuje. A jeśli chodzi o czysty relaks, to lubię grać w gry komputerowe. (Fallout życiem!) :p

K.M.:  Czy mogłabyś nieco przybliżyć, to czym się zajmujesz? Czy też napisać o swoich dotychczasowych projektach?

M.M.: Jak mówiłam, zajmuje się wieloma rzeczami. Jednak od początku: Zaczęłam od efektów specjalnych,
charakteryzacji scenicznej.

 Powoli to rozwijałam, robiłam więcej, i wtedy mniej więcej zaczęłam też do charakteryzacji dorabiać amatorskie rekwizyty. I od tego przeszłam do  robienia filmów, najpierw jak ślimak w Sony Vegas’ie. W sumie jak teraz sobie przypominam, jakie miałam początki, to w duchu się śmieje. Wszystko było jak czarna magia. Tyle przycisków i każdy do czego innego. Jednak strasznie szybko nauczyłam się większości rzeczy i przeszłam na (o zgrozo) wiele wygodniejszego Adobe Premiere’a. W sumie wtedy też zaczęłam powoli przybierać się do muzyki, kupiłam pierwszy kontroler i tak zaczęłam grać. Wtedy miałam jeszcze stary komputer, który ledwo działał, na nim złożyłam pierwszego video seta.

 

Teraz mogłabym zrobić o wiele lepiej. Uważam, że jak na warunki jakie posiadałam i tak wyszedł dobrze XD No ale, kupiłam lepszy sprzęt, nabrałam postępów i w sumie teraz jest całkiem dobrze. Właśnie wypuściłam nowego video seta, związanego z tematem retro gier, także można spokojnie porównać moje poczynania. Zarówno z muzyką jak i video.

 

K.M.: Ścieżka kariery, co miało wpływ na wybór kierunku ?

M.M.: To chyba był po prostu czysty przypadek. Planowałam wiązać się z gastronomią, jednak pewnego dnia pewna osoba powiedziała, że z moją wyobraźnią mogę robić wiele rzeczy. I tak od słowa do słowa zaczęłam robić charakteryzację, później video no i muzyka. I tak już zostało 🙂

K.M.: Jakie umiejętności są niezbędne w Twoim zawodzie?

M.M.: Wydaje mi się, że to nie kwestia umiejętności, ale otwartego umysłu. Ktoś kto, jest zamknięty na wszystko, co podsuwa mu życie nie jest w stanie zrobić zbyt wiele, nawet mając imponujące dla wszystkich umiejętności. Otwarta głowa nie tylko pozwala na robienie czegoś, pozwala także na wykorzystywanie wszystkiego dookoła do ciągłego ulepszania warsztatu.

K.M.: Twoje miasto rodzinne, interesowałaś się jego historią?

M.M.: Moje miasto rodzinne to Białowieża (woj. Podlaskie) znam jego historię z wielu miejsc. Jako dziecko uczęszczałam na wiele dodatkowych kółek zainteresowań, gdzie bardzo często wracaliśmy do korzeni powstania miasta jak i samego funkcjonowania. Również mój tata opowiadał mi, jak wyglądało gdy był dzieckiem.

K.M.: a gdzie byś zaprosiła nowo poznaną osobę?

M.M.: Nowo poznaną osobę? Wiem, że to zabrzmi głupio, ale jestem strasznie nieufna także pewnie w jakieś publiczne miejsce. Tam, gdzie jest sporo ludzi. I prawdopodobnie wzięłabym kogoś ze sobą(śmiech). No ale odrzucając tą całą nieufność na bok, to pewnie do jakiejś kawiarni, do baru. Zależy czy to spotkanie na czysto towarzyskiej stopie, czy bardziej „biznesowej” 😉

K.M.:Miejsca, do których często wracasz ?

M.M.: Nie potrzebuje wiele do szczęścia. Wystarczy, że wieczorem popatrzę na niebo pełne gwiazd i już czuje się jakbym była w odpowiednim miejscu na Ziemi.

K.M.:Kto miał największy wpływ na Twoje życie ? 

M.M.: Nie mogę wskazać jednej konkretnej osoby. Każda osoba, którą poznałam, przyjaźniłam się, kłóciłam, czy nawet minęłam na ulicy miała, na mnie jakiś wpływ. Każda decyzja podjęta pod wpływem tych wszystkich osób, miejsc, wydarzeń sprawiła, że jestem tutaj i jest tak, jak jest. Myślę, że „efekt motyla” tutaj najlepiej by pasował.

K.M.: Jak oceniasz rok 2016 ?

M.M.: Rok 2016 był dla mnie najlepszym ze wszystkim, mam nadzieję że ten rok będzie lepszy. 🙂

K.M.:Najważniejsze wydarzenie minionego roku ?

M.M.: Szczerze było ich tak wiele, że każde z nich uważam jako jedno z ważniejszych.

K.M.: Jak oceniasz sytuację w kraju i na świecie?

M.M.: Jak każdy człowiek mam swoje poglądy zarówno na temat sytuacji w Polsce, jak i na świecie, publicznie wolę pozostać apolityczna (śmiech)

K.M.:Obawy i nadzieje na przyszłość ?

M.M.: Nie martwię się niczym, nie zasiewam w głowie zwątpienia. 🙂

K.M.: Jaką ostatnio przeczytałeś książkę?

M.M.: Jeszcze rok temu czytałam bardzo dużo książek, uwielbiam książki. Niestety na obecną chwilę ze względu na ilość czasu nie mam jak tego robić, jednak ostatnia książka, a raczej trylogia to była „Trylogia Engelfors” Książki „Krąg”, „Ogień” i „Klucz” Sara B Elfgren i Mats Strandberg.

K.M.: Poproszę o pierwszą myśl, gdy słyszysz:

M.M.: 

Wiara – Magiczny płomyk do realizacji celów.
Nadzieja – Takie mało popularne imię.
Miłość – Drugie z dwóch praw rządzących wszechświatem poza strachem.
Rodzina – Segment trzymający Cię u góry.
Ojczyzna – Kraj, w którym się urodziłam.
Polska – Moja ojczyzna.
Przyjaźń – Relacja między dwoma osobami.
Praca – Źródło zarobku.
Życie – Jedna z tajemnic wszechświata.
Nienawiść – Jedno z uczuć.
Wojna – Nowy porządek.

K.M.: Gdzie się widzisz za 10 lat?

M.M.:  W sumie ciężko powiedzieć gdzie. Robię różne rzeczy i poniekąd lubię tę niewiadomą. To tak jak czytanie książki od końca, trochę bez sensu. Życie trzeba przeżyć, a nie zaplanować 😉

K.M.: Masz swoje miejsce w sieci ?gdzie Cię można spotkać?

M.M.: Mam, zostawiam linki i zapraszam do odwiedzin, jak i pozostania ze mną na dłużej:

Facebook InstagramYouTube