Pierwszy dzień nowego roku. Czas na podsumowanie ubiegłego jak i moje plany na nadchodzący. Postanowiłem podzielić podsumowanie i plany na dwa osobne wpisy. Osobisty jak i ze świata.

Powiedzmy szczerze, mijający 2016 rok nie należał do udanych. Z postanowień pozostały wióry. Rozrzucone po całym pokoju. Niestety w życiu osobistym dotarłem do dna. Takie mam odczucia, choć wiele osób zapewne uzna, że mocno przesadzam. Teraz albo nigdy, ten rok będzie decydującym. Czy uda mi się pokonać własne słabości, czy raczej pod wpływem chwili wybiorę bilet w jedną stronę na tamten świat.

W tym roku blog prowadziłem z doskoku. Brak energii, wiary w własne przekonania, czy też może chęć pisania na zbyt wiele tematów. Co się zmieniło w przeciągu ostatniego roku?  Jedna większa zmiana na blogu to szablon. Podpięty został również newsletter, jednak muszę jeszcze nad nim popracować. Mam nadzieję że od lutego będzie aktywny, przez co czytelnicy otrzymają podsumowanie każdego miesiąca. Do bloga miał być dołączony miesięcznik, jednak wstrzymam się z jego rejestracją, aż do momentu, gdy projekt „To było i jest” zrealizuję choć w 3 %. Zbyt dużo bym wziął na siebie. Zmniejszyłem liczbę kategorii. Z tego wszystkiego wraz z pierwszym stycznia rozpoczynam wszystko od zera. By było mniej chaosu w tym co publikuję.

Plany na nowy rok na blogu.

W finansach nie mam dobrych wieści. Kwota jaką, muszę zwrócić jest obecnie dwukrotnie większa, względem
1 stycznia 2016 roku. Niepotrzebne zakupy, usługi z których obecnie jeszcze nie korzystam a jednak co miesiąc drenują mój portfel. Na koniec roku wyskoczyły wydatki z remontem auta, przez co przez najbliższy czas będzie niestety uziemione. Z planów finansowych na ten rok, jest zmniejszyć koszt obsługi kredytu, zamknięcie jednej karty kredytowej. Sprzedaż niepotrzebnych gadżetów, zalegających na półkach. Chciałbym zmniejszyć dług w tym roku co najmniej o połowę i w grudniu powrócić do zadłużenia z okresu sprzed dwóch lat. Pieśnią przyszłości, a dokładnie planem na najbliższe 2-3 lata, jest całkowicie spłacić swoje zobowiązania.


Premiera mojego zbioru prac przesunęła się o niecałe dwa miesiące. Z tego też powodu, od nowego roku, każdego dnia planuję zapisać jedną stronę a4. Dziennik, opowiadania, poezja. Na początek jedynie do szuflady. W lutym, ukaże się drugie wydanie zbioru, a w nim opowiadania. Mam nadzieję, że do tego czasu uda się zebrać środki na tłumaczenie prac jak i nakręcenie filmiku promocyjnego.

[0]
0.00 zł Zobacz

Formularz zamówienia

NazwaCena
Anuluj