Autor: Karol Michalik

IV

IV Powiedz, co czujesz… spoglądając w okna starego szpitala czy dostrzegasz te twarze? Spoglądają w poszukiwaniu nadziei, której sami nie posiadamy. Wiele brudnych okien, w stronę drogi zwróconych. Choć na korytarzu mijam ich smutne twarze… Mowa ciszą, słowa zebrane, gdzieś na starym obrane. Poruszam się ostrożnie, by nie zrobić kroku pochopnie. Krok za krokiem, krok za krokiem. Wtem z jednej sal,, przyjechała do mnie, na rowerze trójkołowym, czerwono włosa babineczka; w ciele dziecka zaklęta. Szeptem mów, by krzyk korytarzy nie zmienił sens...

Read More

Poniedziałek

Dzisiaj w trakcie dnia, będę sukcesywnie pisać nowy post Wczorajszy dzień, pomimo Deja vu był dla mnie bardzo miły i raczej szczęśliwy. Mam jedną, w sumie trudną rzecz do przemyślenia. Dla osób, które nie śledzą mojego bloga. W dużym skrócie. Z roku na rok pojawia się u mnie coraz więcej lęku, myśli samobójczych czy też stanów depresyjnych. Przyszedłem z tego powodu do szpitala. Z nadzieją na zrozumienie schematów w których żyję. Na skierowaniu była diagnoza „Nerwica”.  W trakcie pobytu w szpitalu, jak i z biegiem terapii, coraz częściej podejrzewają (psychologowie) CHAD. Dla wyjaśnienia, co to jest CHAD Choroba afektywna...

Read More

Piątek

Słyszę z kilku źródeł, że często o mnie rozmawiacie…. Drodzy czytelnicy. Szkoda tylko, że nie piszecie mi nic wprost… Pośmiejmy się razem.  Świat jest tak skonstruowany, że pewnych tematów się nie porusza. Są ogromnym tabu. Do tego, człowiek potrzebuje sobie pogadać, najlepiej o kimś. Hipokryzja, moralność Kalego rozwija się w każdej społeczności, która spędza wspólnie czas, z jakiś powodów. Podobno potrzebuję zwrócenia na siebie uwagi. Szkoda tylko, że nikt nie zwraca uwagi na to, z czym pragnę wyjść do ludzi. Jak można pójść do szpitala, z prośbą o pomoc? W sumie sprawa jest prosta, jeśli jest jeszcze odrobina w...

Read More

Wtorek

Sprzeczności, które grają ze  sobą w berka.  Dzisiaj otrzymałem wiele słów do przemyślenia. Mam nadzieję że nic mi nie wyłączy, świadomości, nim to do mnie dotrze. Jak odnaleźć równowagę w życiu, czy relacjach międzyludzkich. Mam problem z dostrzeżeniem, w jakim stopniu wpływam na otaczający mnie świat. Świadomie pragnę osiągnąć, sytuację gdzie nie byłbym zależny od drugiej osoby. Niby jestem świadomy wielu mechanizmów a zachowuję się wręcz przeciwnie, nie znając granic, a ludzi, jakby widzę po raz pierwszy. Co jest powodem, że tak uporczywie, nachalnie rządam zwrócenia na siebie uwagi. Większość energii poświęcam na niszczenie relacji. A ja…  chcę chyba...

Read More

Ostatnia niedziela kwietnia

Mało brakowało by wczorajszy dzień był szczęśliwy. Wystarczyła jedna nieodpowiednia osoba Cały spokój, szczęście uleciało szybciej, niż wspomnienie. Ponownie się przekonałem, że nie jestem w stanie zapewnić  bezpieczeństwa znajomym a co dopiero rodzinie. Muszę sobie o tym przypominać by przypadkiem, nie stracić „głowy”, i pomyśleć o związku. Dzisiaj wizyta rodziny, chyba przez te dwa wydarzenia nie potrafiłem spać. Wczoraj by się odstresować, zrobiłem nową fryzurę. PS. Wieczorem uzupełnię wpis. Miałem nadzieję, że dopisek będzie pozytywny. Dopadła mnie bezsilność. Wspomnienia wracają z siłą tornada. Jestem na lekach, a jednak ta myśl, skończyć, jak najszybciej. Choć słowa padają w żartach wiem...

Read More